Bloog Wirtualna Polska
Są 1 129 733 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Salvia divinorum (szałwia prorocza, szałwia czarownika)

środa, 13 września 2006 13:44
Skocz do komentarzy

Salvia divinorum jest po konopiach najczęściej używaną rośliną przez młodzież na świecie w Polsce posiadanie jej jest legalne zarówno jak i jej hodowla. Roślina ta jest uważana za najmocniejszy psychodelic. Wiele osób (ja również) nie docenia od razu mocy tej oto rośliny a spowodowane to jest zmiennością odporności receptora opoidowego Kappa na który oddziaływuje Salvinorin A główny składnik aktywny zawarty w roślinie.

Salvia divinorum- gatunek byliny z rodziny jasnotowatych. Występuje endemicznie w Sierra Mazateca w Meksyku na wysokościach 300 - 1800 m n.p.m. Roślina osiągająca 0,5 - 1,5 m wysokości (podczas wegetacji), a podczas kwitnienia wypuszcza pęd płonny zakończony kwiatostanem, osiągający 3 m. Łodyga kwadratowa, krucha, półprzezroczysta, pusta w środku. Przy potarciu wydziela charakterystyczny zapach. Liście naprzemianległe, eliptyczne z ostym końcem, o nieregularnych brzegach, osiągające do 30 cm długości i 10 cm szerokości. W dotyku aksamitne, w smaku bardzo gorzkie. Kwiaty zebrane po 3 do 12 w kwiatostany, purpurowobiałe, bądź niebieskobiałe. Roślina kwitnie rzadko, od października do czerwca. Rozmnażana przez "szczepki", w warunkach naturalnych nigdy nie wytwarza nasion.

Historia

Pierwszy opis tej rośliny w zachodniej literaturze został sporządzony przez szwedzkiego antropologa Jean Basseta w 1939. Badał on grzyby psylocybinowe w otoczeniu Mazateków i jako pierwszy zanotował używanie przez nich szałwii na uroczystościach religijnych. Dokładniejsze informacje o szałwii zanotował Gordon Wasson i Albert Hofmann podczas podróży do Meksyku. Zdobyli materiał roślinny, który zidentyfikowano jako nowy gatunek, mianowicie Salvia divinorium. Gordon Wasson jako pierwszy biały człowiek zażył szałwię podczas obrzędu w 1961 roku. Mazatecka szamanka przygotowała mu napój, wyciskając do wody sok ze świeżych liści. Efekty opisał jako "tańczące kolory w wyrafinowanych trójwymiarowych wzorach".

Szałwia była używana przez Mazateków gdy nie było innych środków (grzybów halucynogennych lub powoju). Przed zbiorami szamani klęczą i odprawiają modły po czym ostrożnie zbierają liście aby ich nie uszkodzić. Rytuały Mazateków odbywały się w nocy w ciszy, co jest bardzo ważne przy użyciu szałwii ze względu na bardzo silne działanie psychodeliczne. Średnią dawkę stanowi wg A. Hoffmana 4-12 dużych świeżych liści. Dwa razy większa dawka przepisywana jest dla currandero, szamanów. Liście były podawane zawsze parami, rozgryzane i połykane. Drugą metodą było wyciśnięcie z nich soku. Żucie trwało zazwyczaj około 30 minut i choć liście były później połykane, większość efektów bierze się z salvinorinu A wchłoniętego przez ścianki jamy ustnej. Liście szałwii mają bardzo gorzki smak. Szamani Mazateccy nie mają takiego szacunku dla szałwii, jak dla grzybów psylocybinowych. Prawdopodobnie dlatego, że nie potrafili w pełni wykorzystać tej rośliny (spożywanie doustne powoduje znacznie słabsze efekty niz palenie). Gordon Wasson sugerował, że szałwia znana była też aztekom jako "pipiltzintzintli".

W środowiskach eksperymentujących z narkotykami psychodelicznymi szałwia zaczęła pojawiać się około roku 1990, kiedy suszone liście oraz ekstrakty z nich pojawiły się w sprzedaży przez Internet. Do tej pory w większości państw szałwia, ani w niej zawarta substancja psychoaktywna (salvinorin A) nie są na liście zakazanych substancji odurzających.

Sposób spożywania:

Szałwię można spożywać na 3 sposoby. Pierwszy to palenie, jest to najefektowniejsza metoda najwięcej Salvinorinu dostaje się do organizmu. Przy paleniu należy pamiętać iż salvinorin aby się spalił wymaga wysokiej temperatury zalecam więc użycie zapalniczki żarowej bądź też palniczka przenośnego gazowego (dotępny m.in. na allegro). Należy również tu wspomnieć o tym iż dym jest troszkę drapiący i gęsty warto więc zaopatrzyć się w fajkę wodną.

 Druga metoda to żucie. Jest mniej efektowna od palenia jednak jest dobra dla osób nie lubiących dymu. Liście należy żuć około 30 minut  po czym można połknąć lub wypluć.

Trzecią metodą jest zrobienie wywaru z soku ze świeżych liści SD jest to metoda mnij efektowna niż pozostałe jednak może pomót tym którzy nie lubią dymu i nie lubią smaku liści wyciskamy sok z liści i dolewmy do nich gorącej wody i zostawiamy na 10 minut pod przykryciem po czym odcedzamy dolewamy wcześniej wyciśnięty sok i pijemy.

 

Efekty:

S D w zależności od przyjętej dawki Salvinorinu A może dawać różne efekty. Różne rodzaje oddziaływań nazywa sie stopniami a cyfry opisują moc doznań i tak :

stopień pierwszy- jest to relaks głębokie przemyślenia

stopień drugi- jest to stan w którym po relaksie następuje atak śmiechu śmiech jest nie do opisania (ja sie wiłem na podłodze jak w bajkach i stukałem dłońmi o podłoge)

stopień trzeci- polega to na tym że po atakach śmiechu i relaksie następuje stan w którym zamykając oczy możemy oglądać jakieś obrazy

stopień czwarty- jest to stopień w którym halucynacje z poziomu 3 nasilają się. Wizje przybierają już konkretne krztełty a obrazy możńa juz czuć i słyszeć jest to tak wiarygodne doznanie że momentmi zapominamy że jesteśmy pod wpływem SD

stopień piąty- jest to stopień w którym halucynacje zaczynają tworzyć się też w otoczeniu po otwarciu oczu.

stopień szósty- jest to najwyższy stopień w którym można czuć się np. jak jakiś przedmiot na który będziemy patrzeć

S topnie to są niekiedy opisywane w inny sposób, jest to zależńe od tego kto opisuje i z jakich źrodeł korzysta. Za niedogodności przepraszam.

 

Na koniec jeszcze dodam żę SD jest używkąbardzo mocną i nie należy lekceważyć jej mocy bo spotka nas nauczka (mnie spotkała) i nie należy ruszaćszałwi bez odpowiedniego przygotowania. Radzę również znaleźć sobie opiekuna. No i to tyle.

NIKOGO NIE ZACHĘCAM DO SPOŻYWANIA CZY HODOWLI SALVI DIVINORUM. AUTOR NIE PONOSI ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA EWENTUALNE ZŁE WYKORZYSTANIE WIEDZY ZAWARTEJ W MATERIALE.

Osoby które już próbowały Szałwię albo którą kolwiek roślinę zamieszczoną na moim blogu proszę o wpisywanie w komentarzach swoich przeżyć ja również będę to robił

 

 

Podziel się
oceń
7
0


środa, 26 listopada 2014

Licznik odwiedzin:  94 984  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Archiwum

O mnie

Ja to ja poznasz to ocenisz no i już.

moje gg: 3238910
i-mejl: ryba27@poczta.fm
a telefon mi się zepsół ale nie żałuje

O moim bloogu

moj blog jest zjebany nie ma co czytac w ogole poza tym same glupoty tu pisze jakies bzdety o roslinach ktore tak serio sa trujace a nie bombodajne wiec odradzam uzywania

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 94984

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl